Niepotrzebna, bo w ciąży i z dzieckiem… Sprawdź czy na pewno zawsze warto odejść z pracy za porozumieniem stron?

Pani Izabela od prawie 10 lat zatrudniona jest w małym przedsiębiorstwie. Kiedy około 1.5 roku temu postanowiła powiększyć rodzinę, z uwagi na długi staż pracy i dobre relacje z pracodawcą skonsultowała z nim te plany, żeby nie dezorganizować działania firmy. Zostało ustalone, że nie będzie z tym najmniejszych problemów, a Pani Izabela może spokojnie realizować swoje plany rodzinne.

Jednak, rzeczywistość nie okazała się tak różowa. Podczas przebywania na urlopie macierzyńskim Pani Iza dowiedziała się, że na jej miejsce pracodawca zatrudnił kogoś innego i w zasadzie nie chce, żeby wracała ona do pracy po urlopie – ma przecież małe dziecko, które będzie chorować, a jej zapewne ciągle nie będzie w pracy. Mając świadomość, że po powrocie z urlopu macierzyńskiego, jest on zobowiązany do zatrudnienia Pani Izabeli na tym samym bądź równorzędnym stanowisku, pracodawca zwrócił się do niej z prośbą o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron. Zaoferował również, że wypłaci Pani Izie równowartość 3-miesięcznej pensji w ramach rekompensaty.

Art. 1832k.p.

Pracodawca dopuszcza pracownika po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego, urlopu rodzicielskiego oraz urlopu ojcowskiego do pracy na dotychczasowym stanowisku, a jeżeli nie jest to możliwe, na stanowisku równorzędnym z zajmowanym przed rozpoczęciem urlopu lub na innym stanowisku odpowiadającym jego kwalifikacjom zawodowym, za wynagrodzeniem za pracę, jakie otrzymywałby, gdyby nie korzystał z urlopu.

Pani Izabela jest skłonna rozwiązać umowę z pracodawcą – chciałaby poświęcić czas dziecku, a następnie poszukać innej pracy. Obawia się bowiem, że szef będzie utrudniał jej funkcjonowanie w pracy i w efekcie i tak nie będzie w stanie tam pracować. Teraz pojawia się zasadnicze pytanie: przystać na propozycję pracodawcy czy wybrać inne rozwiązanie?

Rozwiązań jest kilka i są uzależnione od skutków, jakie chce osiągnąć pracownik.

1. Jeśli pracownikowi nie zależy na kontynuowaniu zatrudnienia u danego przedsiębiorstwa, rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron jest korzystne z punktu widzenia akt osobowych pracownika. Przyszły pracodawca z pewnością przychylniej spojrzy na taką formę rozwiązania umowy niż jej wypowiedzenie przez pracodawcę.

Trzeba jednak pamiętać, że przy rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron, ewentualny zasiłek dla bezrobotnych będzie przysługiwał dopiero po 90 dniach od zarejestrowania się w powiatowym urzędzie pracy, chyba że jako przyczyna rozwiązania umowy za porozumieniem stron została wskazana likwidacja lub upadłość pracodawcy bądź zmniejszenie zatrudnienia z przyczyn leżących po stronie pracodawcy.

2. Jeśli pracownik nie jest pewny czy chce kontynuować zatrudnienie, może poczekać aż pracodawca wypowie mu umowę o pracę i dopiero wtedy podjąć decyzję, czy będzie odwoływał się od takiego wypowiedzenia do sądu pracy. Takie rozwiązanie może też być wynikiem ustaleń poczynionych przez strony. Przy 10-letnim stażu pracy, tak jak ma to miejsce u Pani Izy, płatny okres wypowiedzenia będzie wynosił 3 miesiące.

Korzyścią takiego rozwiązania jest z pewnością zasiłek dla bezrobotnych płatny od dnia rejestracji w powiatowym urzędzie pracy oraz możliwość wydłużenia sobie czasu na podjęcie decyzji o ewentualnym odwołaniu od wypowiedzenia.

Wadą będzie natomiast wpis w aktach osobowych o wypowiedzeniu umowy przez pracodawcę oraz konieczność świadczenia pracy przez okres wypowiedzenia, chyba że pracodawca zwolni pracownika z tego obowiązku.

W związku z tym należy pamiętać, że nie w każdym przypadku rozwiązanie umowy za porozumieniem stron będzie dla każdego pracownika korzystniejsze niż wypowiedzenie umowy o pracę przez pracodawcę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aby dodać komentarz rozwiąż równanie: *